Recenzja: Steampunk – Antologia

Gdzie zaczyna się i kończy steampunk? Antologia małżeństwa VanderMeerów na to pytanie nie odpowiada, tłumacząc to rozległymi granicami gatunku. Zamiast tego pokazuje wszystko na co czytelnik może natknąć się po drodze.

15 tekstów, w tym jeden fragment powieści, trzy eseje i mnóstwo opowiadań. To zawartość antologii zebrana przez dobrze znane miłośnikom fantastyki pisarskie małżeństwo VanderMeerów. Na 344 stronach kompletny laik pozna przyswajalny przekrój retro-literatury, a czytelnik zakładający na głowę gogle, za każdym razem kiedy wychodzi z domu, będzie mógł zaspokoić większość parowych żądzy.

Książkę otwiera fragment leciwego „Warlord of the Air” Michaela Moorcocka i jest to strzał w dziesiątkę. Kilka stron opisujących spektakularną batalię statków powietrznych wyraźnie pokazuje co to takiego ten cały steampunk i z czym to się je (pomimo tego, że powieść Moorcocka jest przynajmniej dwie dekady starsza niż sam termin).

Dalsza część zbioru jest różnorodna, zarówno pod względem tematów, stylu jak i wartości literackiej. Obok klasyki, jaką jest „Maszyna Lorda Kelvina” Jamesa P. Blaylocka (opowiadanie, które jest pierwowzorem powieści), VanderMeerowie proponują nam lekturę wulgarnego i grafomańskiego opowiadania Joego Lansdale’a „Spotkanie parowego człowieka z prerii i Mrocznego Jeźdźca: powieść wagonowa”, które jest zarazem kontynuacją „Wehikułu czasu” Wellsa, jak i wariacją na temat tzw. powieści wagonowych (których historię i ideę tłumaczy jeden z esejów).

Ciekawy tekst proponuje Ian MacLeod (Wieki Światła i Dom Burz). Jego „Dar ust” to specyficzna wariacja na temat steampunku, która ucieka z XIX-wiecznego otoczenia, przenosząc brudny, industrialny klimat w fantastyczną wersje średniowiecza. Jeszcze większe zamieszanie z położeniem fabuły względem linii czasowej czynią „Słońce na poddaszu” Mary Gentle i „Nadciąga bóg klaun” Jaya Lake’a.

Pozytywnym zaskoczeniem jest sympatyczne opowiadanie Molly Brown „Klub Księżycowego Ogrodnictwa”, postawione na pograniczu fantastyki i… powieści obyczajowej, które opisuje nam wiktoriański podbój kosmosu, którego początkiem okazuje się problem z doborem kapelusza, przez jedną z bohaterek. Obowiązkowo w antologii pojawiają się znane już polskim czytelnikom „Siedemdziesiąt dwie litery” Teda Chianga. Nazwisko autora gwarantuje wysoką jakość tekstu i przewrotną fabułę. Nie inaczej jest tym razem, ponieważ treść tyczy się steampunkowej biologii i XIX-wiecznej zabawy genetyką, podyktowanej ówczesnymi teoriami na temat zarodków, oraz… kabalistycznych golemów.

Tekstem szczególnie wartym uwagi jest „Wiktoria” Paula Di Filippo, czyli jedna z mikropowieści składających się na słynną „The Steampunk Trilogy”. To żartobliwa i obrazoburcza historia na temat pierwszych dni rządów królowej Wiktorii. Warte uwagi jest także „Odbite światło” Rachel E. Pollock, czyli krótki, ale bardzo wymowny tekst klimatem ocierający się o skrzyżowanie „Germinalu” Zoli i rewolucyjnych fantazji.

„Minuty ostatniego spotkania” Chapmana to tekst, który budzi różne emocje, najczęściej negatywne. Ja jednak byłem nim zachwycony. To wisienka na torcie: wizja alternatywnej Rosji A.D. 1917, widziana oczami carskiego super-komputera inwigilującego mieszkańców.

Małym prezentem dla czytelników jest zamykający książkę „Ustęp z Trzeciego i Ostatniego Tomu Plemion Wybrzeża Pacyfiku” Neala Stephensona, czyli swobodna kontynuacja „Diamentowego Wieku”.

Między opowiadaniami znalazło się miejsce na kilka esejów. „Dziewiętnastowieczne korzenie steampunka” Jessa Nevinsa, „Parowy wehikuł czasu” Rocka Klawa oraz „Steampunk graficzno-sekwencyjny” Billa Bakera. To kulturowa analiza początków i obecnej kondycji steampunka, która sprawdza się jako przewodnik po zawiłych korzeniach gatunku, chociaż niezrozumiałe dla mnie jest wciskanie w niektórych fragmentach teorii o konotacjach z lewicową polityką, kojarzące się z niesławnym „Steampunk Magazine”.

Antologia to zarówno nostalgiczna podróż w XIX wiek, którego nie było, jak i metaforyczne sportretowanie współczesności. Chociaż zbiór VanderMeerów to lektura bardzo nierówna, to zasługuje na to, żeby znaleźć się na półce każdego fana. Byle nie w bezpośrednim sąsiedztwie „Maszyny różnicowej”.

Ocena:

steampunk-antologia-vandermeer Steampunk – Anthology(2008)
Jeff VanderMeer, Ann VanderMeer

Elementy steampunka: wszystko

W skrócie: Wprowadzenie dla laika i Biblia dla eksperta..

 

Zobacz też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na ten temat