Doctor Who: Przewodnik steampunkowy cz. I

Co fanom steampunka i dieselpunka może zaoferować kręcona od pokoleń, brytyjska space-opera o kosmicie, który podróżuje w czasie? Więcej niż ktokolwiek może przypuszczać.

observatory_group

Historia „Doctor Who” jest starsza nawet od samego „Star Treka”, a losy produkcji bardziej zawiłe od niektórych telenowel. Dla tych, którzy nie mieli do tej pory styczności z tą, podstawową dla brytyjskiej popkultury, produkcją, kilka informacji.Głównym bohaterem ciągnącego się od lat 60. serialu jest tytułowy Doktor. Właśnie tak: po prostu Doktor. Jest ostatnim przedstawicielem zaawansowanej cywilizacji, która poza lotami międzygwiezdnymi uskuteczniła także podróże w czasie.

A! Zapomniałbym o najważniejszym. Rolę Doktora odgrywało do tej pory trzynastu aktorów (w gruncie rzeczy to więcej, ale to temat na zupełnie inny wpis, na zupełnie inną stronę) i wszyscy grali tę samą postać, w ramach jednej, ciągłej historii. Wszystko dzięki specyfice biologii obcej rasy – kiedy organizm Doktora staje się wyczerpany, zamiast umierać przechodzi regenerację, po której zmienia się jego ciało i charakter. W ten sposób aktor  co jakiś czas zastępowany bez większego żalu, a serial można kręcić w nieskończoność. Podobną sztuczkę zastosowali producenci Lassie. Tyle jeśli chodzi o podstawy. Wzbogaceni o tę wiedzę możecie czerpać z wspaniałego dorobku BBC.

Historię produkcji serialu dzieli się na dwa okresy. Do lat 80., kiedy „Doctor Who” został skasowany, oraz od 2005 roku, kiedy wznowiono produkcję. W zestawieniu przedstawiam tylko odcinki z nowej serii.

Zastanawiacie się w jaki sposób steampunk mógł trafić do serialu o kosmicznych wojnach, futurystycznej technologii i obcych rasach? Zrozumiecie, kiedy zobaczycie kilka odcinków.

Kluczem do sukcesu „Doctor Who” jest niewiadoma, którą serial stawia przed widzem. Zróżnicowane style, tematy i indywidualne podejście każdego z autorów sprawiają, że włączając kolejny odcinek nie macie pojęcia co za chwilę obejrzycie. Może to być tak samo horror, jak i komedia. Akcja może być osadzona we współczesności, czasach historycznych lub absurdalnie odległej przyszłości, w której życie dawno wymarło, a gwiazdy zaczynają gasnąć. Jedynym gatunkiem, po który scenarzyści z zasady nie sięgają jest fantasy. To znaczy, że nawet jeśli do historii uda się przemycić jakieś składniki, z pozoru, magiczne, to w finale i tak zostaną wyjaśnione na sposób pseudonaukowy.

Mając do dyspozycji taką swobodę i narzędzie narracyjne w postaci wehikułu czasu, co jakiś czas, któryś ze scenarzystów postanawia wyrazić tęsknotę za epoką wiktoriańską. W końcu za sterami produkcji stoją Brytyjczycy.

Poza epizodami stricte steampunkowymi, w zestawieniu umieściłem także dieselpunkowe, oraz te, które w konkretny sposób odwołują się do naszej ulubionej epoki historycznej. Zębatki obok opisów wyrażają natężenie retro-klimatu w fabule. Jakości odcinków nie oceniam, bo zaskakująco… nie ma wśród nich żadnego słabego.

The Unquiet Dead (1×03)-The-Unquiet-Dead-doctor-who-for-whovians-33192849-500-712Widzowie wskrzeszonego Doktora nie musieli długo czekać na wyprawę do XIX wieku. Zanim przyzwyczailiśmy się do Christophera Ecclestona, mogliśmy obejrzeć jego przygody w towarzystwie Karola Dickensa. Jak przystało na istotę z zupełnie obcej cywilizacji, Doktor okazał się znawcą dzieł Anglika, a największym wyzwaniem dla bohatera, poza zdławieniem inwazji kosmitów zaskakująco podobnych do duchów, okazało się powstrzymanie przed zaspoilerowaniem pisarzowi jego własnych dzieł. Sympatyczna wariacja na temat wiktoriańskiego gotyku. Niestety nakręcona zanim serial ruszył z kopyta.

Elementy gaslamp fantasy: Wiktoriańskie duchy i Charles Dickens.ocena-8-kolo-zebate

The Empty Child / The Doctor Dances (1×09-10)The_Empty_ChildTo, zdaje się, pierwszy doktorowy scenariusz Stevena Moffata, który kilka lat później przejął stery nad całą serią, a wiele lat wcześniej spędzał całe godziny, śledząc losy kolejnych Doktorów. Nic dziwnego, że jego odcinki należą do najbardziej nieszablonowych i zapadających w pamięć. A tej historii szybko nie wyrzucicie z głowy. Doktor trafia w samo serce bombardowanego przez Niemców Londynu. Ulice zniszczonego miasta przemierza tajemnicza dziewczyna i przerażająca istota, wyglądająca jak dziecko w masce przeciwgazowej. Powtarza tylko jedno pytanie: „Czy jesteś moją mamą?”.

Elementy dieselpunku: Zaskakująco strawna mieszanka horroru, II wojny światowej i sci-fi.

ocena-8-kolo-zebate

Tooth and Claw (2×02)11Jak już wspomnieliśmy fantasy i Doktor to dwie różne sprawy. Czasami jednak scenarzystom zdarza się sięgnąć po klasyczne, paranormalne wątki. Zazwyczaj tylko po to, żeby po chwili rozłożyć je na czynniki pierwsze. Tym razem na tapetę trafił wilkołak. A jaki jest najlepszy krajobraz do walki z likantropami? Oczywiście XIX-wieczna Anglia. A w takim momencie grzechem byłoby nie umieszczenie w historii samej królowej Wiktorii.

Elementy gaslamp fantasy: Wilkołaki i królowa Wiktoria. O włos od powstania wilczego imperium (serio!).

ocena-9-kolo-zebate

The Girl in the Fireplace (4×02)urlKolejny scenariusz Moffata i kolejna, udana próba łączenia motywów, które w innym miejscu nie miałyby prawa wspólnie zadziałać. Tym razem Doktor odnajduje w przestrzeni kosmicznej dryfujący wrak okrętu. Na pokładzie nie ma już załogi. Pozostały tylko dziwne roboty, działające dzięki mechanizmom zębatkowym, oraz losowo otwierające się portale do XVIII-wiecznej Francji, w różne momenty życia Madame de Pompadour. To co dla Doktora będzie jedną, niezbyt obciążającą przygodą, dla kobiety będzie historią jej całego życia. Wstrząsający pomysł, zbyt dobry, by do niego nie wrócić.

Elementy steampunku: Zębatkowe roboty.

ocena-4-kolo-zebate

Daleks in Manhattan (4×04)3-04-daleks-in-manhattan-killcolor-5Retro-klimaty do Doktora wróciły dopiero w kolejnym sezonie, ale za to w jakim stylu! Okres Wielkiego Kryzysu, budowa Empire State Bulding i kosmici. Wszystko okraszone odpowiednimi ubiorami i wszechobecnym art-deco, z którym zaskakująco dobrze komponują się odwieczni wrogowie tytułowego bohatera – Dalekowie.

Elementy dieselpunku: kosmici budują Empire State Building.

ocena-7-kolo-zebate

Voyage of the DamnedVoyage-of-the-Damned-doctor-who-20458486-1600-900Poza standardowymi sezonami, co roku BBC przygotowuje specjalne odcinki świąteczne. Są odrębne fabularnie i utrzymane w odrobinę bardziej onirycznej i refleksyjnej atmosferze. W tej ponad 70-minutowej historii, pozostawiony sam sobie Doktor trafia na pokład okrętu kosmicznego, wyglądającego (nieprzypadkowo) jak RMS Titanic. Taka podróż nie może skończyć się szczęśliwie. Steampunku za dużo tu nie ma, ale Titanic i jego wnętrza w kosmosie zasługują na wzmiankę. Podobnie jak Kylie Minogue, która z jakiegoś powodu gra tu jedną z głównych ról.

Elementy steampunku: Titanic w kosmosie.

ocena-4-kolo-zebate

The Unicorn and the Wasp (4×07)70Agata Christie kojarzy się z dobrymi kryminałami i Orient Expressem (do którego zresztą wrócimy). Potyczka z kosmitami jakoś umknęła jej biografom. Na szczęście „Doctor Who” zajął się tym zapomnianym fragmentem jej życiorysu. „The Unicorn and the Wasp” to z jednej strony całkiem przyzwoity, klasyczny kryminał, a z drugiej jego parodia. Mnie jednak z tego wszystkiego najbardziej interesowały olbrzymie pszczoły.

Elementy dieselpunku: Agata Christie kontra obcy.

ocena-7-kolo-zebateThe Next DoctorThe_Next_Doctor_-_Disparando_al_CyberKingO ile poprzednie odcinki co najwyżej delikatnie dotykały retro-fantastyki, to „The Next Doctor” świadomie i w pełni wpisuje się w nurt steampunka. W tym, nakręconym między sezonami, specjalnym odcinku, Doktor będzie musiał po raz kolejny stawić czoła Cybermanom, jednak aby nie popadać w schematy do starcia dojdzie w połowie XIX wieku. Poza tym, oczy cieszy balon, zastępujący chwilowo TARDIS, i monstrualny robot, który w finale usiłuje zniszczyć Londyn. Pozostaje pytanie, dlaczego nic na ten temat nie znalazło się w podręcznikach do historii.

Elementy steampunku: W zasadzie wszystko.

ocena-10-kolo-zebate

Victory of the Daleks (3×05)Picture44 Naloty na Londyn to trauma, z którą brytyjski naród nie potrafi sobie poradzić do dziś. Cale szczęście, że w naszym świecie II wojna światowa nie była fasadą dla spisku Daleków. Dla miłośników wojskowej fantastyki w wydaniu retro ten odcinek będzie spełnieniem marzeń. Historię otwierają Dalekowie w brytyjskich barwach, a kończą Spitfire’y walczące w przestrzeni kosmicznej. No i Ian McNeice jako Winston Churchill jest niesamowity!

Elementy dieselpunku: II wojna światowa i kosmici. Wszystko co najlepsze!

ocena-10-kolo-zebate

A Christmas Caroldoctor-who-christmas-carol-01Pierwszą część naszego przewodnika zamyka absolutna perełka, czyli szósty odcinek świąteczny. Wcześniej nakreśliłem wam filozofię, jaką kierują się autorzy wigilijnych epizodów Doktora. Ten podnosi tę konwencję do kwadratu. Historia, czerpiąca pełnymi garściami z „Opowieści wigilijnej” Dickensa, zabiera nas na planetę, gdzie w oparach mgły latają rekiny, a zaawansowana cywilizacja wciąż odczuwa echa rewolucji przemysłowej, podczas gdy zmęczony życiem starzec kontroluje niebo, za pomocą maszyny zrobionej z drewna i mosiądzu. Aby uratować przyjaciół, Doktor będzie potrzebować jego pomocy. Aby ten był do tego skłonny, podróżnik będzie musiał zmienić jego przykrą przeszłość.

Elementy steampunku: Dickens w kosmosie.

ocena-10-kolo-zebate

W ten sposób znaleźliśmy się dokładnie w połowie steampunkowo-dieselpunkowego dorobku „Doctor Who”. Sporządzając tę listę sam byłem zaskoczony jak często BBC odwoływało się do tego stylu. W następnej części poznacie m.in. historię nieudanego zamachu na Hitlera, dowiecie się dlaczego nie należy za bardzo ufać bałwanom i traficie do Orient Expressu… podróżującego przez kosmiczną pustkę.

Zobacz też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na ten temat